Menu Zamknij

Recenzja sakw rowerowych Wildman

Wprawdzie pogoda ostatnimi czasy nas rozpieszcza, ale jeszcze przed tygodniem sprawa miała się zgoła inaczej.  A jeśli warunki pogodowe nie sprzyjają jeździe na rowerze to znaczy, że są idealne do... pisania! Leci zatem do was nowy tekst tym razem poświęcony bardzo fajnym sakwom rowerowym firmy Wildman, które miałam okazję testować na kilku ostatnich wyjazdach dzięki uprzejmości Strefamobilna.pl.

Unboxing i montaż

Spośród wielu dostępnych modeli na stronie ja zdecydowałam się na sakwę z pokrowcem na telefon montowaną do ramy oraz sakwę podsiodłową. Są to w zasadzie najmniejsze dostępne modele, ale trochę o to mi chodziło. Potrzebowałam czegoś bardziej na co dzień, do spakowania kilku rzeczy, które zwykle rozpychają mi tylne kieszonki w koszulce. Po zajrzeniu do pudełka okazało się, że pojęcie "mały" jest dość względne. 😉 Niemniej i tak wiedziałam, że miejsce w nich odpowiednio spożytkuję i marnacji i przebiegów na pusto nie będzie. By uniknąć zaskoczenia, możecie sprawdzić przed zakupem wymiary sakw na stronie.

Poza sakwami i uchwytem podsiodłowym w pudełku nie znajdziecie nic więcej (no chyba że zamówicie coś jeszcze). A to dlatego, że montaż tych sakw to raczej sprawa mocno intuicyjna. Kilka długich wygodnych rzepów, dzięki którym można je przyczepić do dowolnego modelu roweru, plus wspomniany uchwyt, który wystarczy przykręcić śrubokrętem krzyżakowym do siodełka, a następnie wsunąć w niego sakwę.

S2021E022 Asset 03
S2021E022 Asset 02
S2021E022 Asset 04

Załadunek 😉

Zgodnie z przewidywaniami sakwy okazały się mega pojemne. Zostały wykonane z cienkiej ale twardej warstwy tworzywa PC, dzięki czemu są bardzo lekkie, a jednocześnie wytrzymałe i wodoodporne. Dodatkowe przegródki w środku ułatwiają spakowanie wszelkich niezbędnych akcesoriów na czas podróży: dętek, łyżek, kluczy czy prowiantu. Kwestia odrobiny tetrisowych umiejętności, a gwarantuję Wam, że upchniecie w nie naprawdę wiele. Poniżej możecie podejrzeć zestaw, który udało mi się w nie spakować, a jakby się uparł to spokojnie dopchnąłby kolanem jeszcze ze dwa "batonsy". 😉

S2021E022 Asset 05
S2021E022 Asset 07
S2021E022 Asset 06

Wrażenia podczas jazdy

Od samego początku byłam bardzo ciekawa jak działa przezroczyste okienko w przegrodzie na telefon. Miałam obawy, czy faktycznie będzie to działać jak należy i człowiek nie będzie się wkurzał przy każdej próbie skorzystania ze smartfona. I tu naprawdę miłe zaskoczenie, obsługa mapy w trakcie jazdy nie stanowi żadnego problemu, nawet "face ID" w miarę ogarnia moją facjatę, jeśli zdejmę okulary. 😉 Rzep utrzymujący telefon przy owej przezroczystej szybce jest porządnie wykonany, dzięki temu nie ma ryzyka, że telefon wpadnie do środka w przypadku pustej lub niedopakowanej sakwy.

Dzięki prostej formie oraz dbałości o detale w wykonaniu sakwy nie tylko dobrze się prezentują, ale też są proste w obsłudze. Nawet uchwyty suwaków są przemyślane i dzięki gumowym wykończeniom nie wyślizgują się z rąk, gdy te są już nieco wilgotne od zaciskania gripów. Wprawdzie trzeba wykonać kilka dynamicznych rozsunięć i zasunięć by nabrały elastyczności, ale po nich chodzą idealnie. Dodatkowo wzdłuż suwaka wszyta jest specjalna wodoszczelna powłoka aby zapewnić ochronę naszym akcesoriom przed wilgocią. I rzeczywiście ani przejazdy na prędkości przez strumienie, ani siąpiący deszcz sakwom nie jest straszny. I jeszcze jedno, materiał, z którego wykonane są sakwy jest bardzo łatwy do utrzymania w czystości. Zaschnięte błoto na sakwie podsiodłowej z łatwością usunęłam wilgotną ścierką.

S2021E022 Asset 08

Podsumowanie

Sakwy rowerowe Wildman to bardzo przyzwoity produkt i to nie za miliony monet. Mówi się, że jakość nie może iść w parze z taniością, ale myślę, że w tym przypadku możemy mówić o wyjątku potwierdzającym regułę. Porządnie wykonane w każdym szczególe z wytrzymałego materiału sakwy świetnie spełniają swoją funkcję przechowywania i ochrony naszych niezbędnych skarbów podczas jazdy. Bardzo łatwo się je montuje, a jeszcze łatwiej czyści z kurzu i brudu, będących nieodzownym elementem rowerowych wojaży, szczególnie tych offroadowych. Za modele, które testowałam zapłacicie poniżej 50 zł. Moim zdaniem to naprawdę dobry deal.

Artykuł powstał we współpracy ze sklepem strefamobilna.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

15 − dziesięć =