Menu Zamknij

Recenzja rowerka biegowego Kellys Kite 12

Powoli puka do nas wiosna, a ja właśnie sobie uświadomiłam, że to już 5 lat odkąd nasza starsza córka zaczęła rowerową przygodę ze swoim pierwszym jednośladem. I stwierdziłam, że to chyba dobry moment, by podzielić się z wami moją opinią właśnie na temat tego rowerka.

Internetowy research i zakup rowerka

Myślę, że chyba głównie przez nasze zacięcie do kolarstwa zawsze staramy się z Kubą dobrze zdoktoryzować zanim dokonamy zakupu jakiegokolwiek sprzętu rowerowego. Czy to na bazie opinii wśród znajomych, czy to na podstawie lektury opinii innych blogerów, testerów w sieci staramy się dokonać najlepszego wyboru i wybrać sprzęt, który sprosta naszym oczekiwaniom i wymaganiom. Podobnie było tym razem z tą różnicą, że rower miał sprostać oczekiwaniom Igi a nie naszym, a to już inna para kaloszy. 😉 Po analizie kilku popularnych modeli na rynku w tym starego klasyka, Puky’ego oraz drewnianego Tup Tupa ostatecznie padło na Kellys Kite 12. Głównymi parametrami naszej decyzji były stabilna, mocna konstrukcja i duży zakres regulacji siodełka. My wybraliśmy model bez hamulca, ale dla prawdziwych małych zapalonych kolarzy można zakupić model z hamulcem V-brake.

Testy i parametry rowerka

Pierwsze kroki na nowym rowerku Iga zaliczyła mając 2 lata i 2 miesiące, kiedy umiała już dobrze chodzić i biegać. Była to typowa jazda rozpoznawcza, podczas której dziecko zapoznaje się z rowerkiem, próbuje załapać mechanizm jazdy, by ostatecznie złapać rytm i wykonać pierwsze pełne odepchnięcia. Na rowerku Kellys Kite 12 dziecko ma o tyle ułatwione zadanie, że rama jest osadzona bardzo nisko, a siodełko jest szerokie i wygodne. Z kolei porządne gripy i stosunkowo szeroka kierownica pozwala dziecku pewnie utrzymać rower w trakcie jazdy, a 12-calowe, pompowane koła zapewniają łatwość prowadzenia.

S2021E009 Asset 03
S2021E009 Asset 04

Wraz z kolejnymi próbami jazda Igi była coraz bardziej płynna, bez problemu kontrolowała tor jazdy, nauczyła się ruszać, hamować i zawracać. Widać było, że wraz z rosnącymi umiejętnościami wzrastała u niej radość i satysfakcja z jazdy. W końcu rowerek stał się nieodzownym elementem naszych spacerów czy to na plac zabaw czy do parku. Mimo, że waży on więcej niż wspomniane wcześniej modele to moim zdaniem jest to waga do zaakceptowania i można go spokojnie nieść, jeśli dziecko znudzi się jazdą. Dodatkowo, jest on bardzo łatwy do utrzymania w czystości, dzięki lakierowanej ramie czyszczenie sprowadza się do przetarcia roweru wilgotną szmatką.

Wraz ze wzrostem dziecka, rósł też rowerek. Dzięki dużej regulacji wysokości siodełka Iga przejeździła na nim właściwie 2–3 sezony by w końcu przesiąść się na pierwszy rower z pedałami. Z kolei dalsze testy Kellys’a uskuteczniała nasza młodsza córka przez kolejne 2 sezony. Ostatecznie rower testowały przez 5 lat obie nasze córki. Po wybieganych dziesiątkach kilometrów rower wciąż jest w świetnym stanie. Zużyły się jedynie gripy, które bez problemu można wymienić na nowe oraz siodełko, które ma lekkie otarcia po bokach.

S2021E009 Asset 02
S2021E009 Asset 05

Podsumowanie

Rowerek Kellys Kite 12 to na pewno godny polecenia jednoślad na rozpoczęcie kolarskiej przygody przez najmłodszych. Rowerek jest stabilny, łatwy w prowadzeniu i rośnie wraz z maluchem. Wprawdzie mógłby być nieco lżejszy, ale nie można mieć wszystkiego. I choć jest dużo tańszych modeli biegówek na rynku to uważam, że ten rowerek jest wart swojej ceny.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.