Menu Zamknij

Recenzja butów szosowych XLC CB-R09

Buciki! Która kobieta ich nie kocha. Zawsze znajdzie się dobry powód by wygospodarować nieco miejsca w szafie na kolejną parę. Ja mam całkiem podobnie z tą różnicą, że lubuję się w butach kolarskich. A moja całkiem zacna kolekcja (nie będę wspominać ile mam par, bo pewnie mój mąż będzie czytał ten post, a jego serce mogłoby tego nie wytrzymać) powiększyła się niedawno o nowiuteńkie szosóweczki XLC, które otrzymałam od rowertour.com.

Unboxing i specyfikacja

Po otwarciu pudełka rzuca się w oczy jedno - wszechobecna biel i przyćmiewający słońce blask. Już wiem co miała na myśli Rihanna śpiewając: "Shine bright like a diamond" 😉 No dobra, tak naprawdę to moje subiektywne wrażenie bo większość moich trzewików jest czarna i matowa. I choć te buty również występują w takim wydaniu to uznałam, że w sumie przyda się nieco ożywienia w mojej obuwniczej garderobie w postaci bieli. Oprócz butów w pudełku znajdziecie woreczek do ich przechowywania oraz instrukcję obsługi obrotowego zamknięcia Atop i montażu bloków.

Kolejne miłe zaskoczenie to waga, przy wyciąganiu butów z pudełka naprawdę można poczuć ich prostotę i lekkość. Nie byłabym sobą, gdybym ich nie umieściła na wadze. But waży nieco ponad 240 g. W porównaniu do wagi butów szosowych podawanych na stronach producentów jest to naprawdę ultra lekki model.

Rozmiarówka butów XLC jest nieco zaniżona, dlatego warto jest przed zakupem zmierzyć długość stopy i na jej podstawie dokonać wyboru rozmiaru. W moim przypadku odpowiedni okazał się rozmiar 41 mimo, że inne buty kolarskie mam w rozmiarze 40, a cywilne w rozmiarze 39. Informację na temat długości wkładki w danym rozmiarze znajdziecie na stronie producenta. Z niej również możemy wyczytać nieco więcej o samej specyfikacji butów. Wykonane z materiału pokrytego skórą PU, z neoprenowym językiem na sztywnej nylonowej podeszwie, kompatybilne z blokami SPD i SPD-SL. Buty są wyposażone w wygodną wkładkę i system wentylacji. To wszystko ma nam zapewnić komfort podczas wielogodzinnych przejażdżek. Jako, że ja raczej nie z tych łatwowiernych, jak zawsze w takich sytuacjach, niczym pani Gadżet czyli Anna Nowak-Ibisz w reklamie Winiar, mówię "Sprawdzam". 😉

S2021E017 Asset 02
S2021E017 Asset 03

Wrażenia podczas jazdy

Po pierwszym założeniu butów stwierdziłam, że faktycznie są one naprawdę wygodne. Moje nienaturalnie zadarte palce do góry mają w nich wystarczająco dużo miejsca, a świeżo wykonany pedicure nie powinien w nich ucierpieć. 😉 W końcu po zamontowaniu bloków przyszedł czas na pierwsze testy, a te muszę przyznać wypadły bardzo pomyślnie. Po kilku dłuższych i krótszych jazdach uzbierało się sporo rzeczy do odnotowania.

Przede wszystkim buty są naprawdę wygodne, a stopa dobrze w nich pracuje. Nie mogłam wprawdzie ustalić ich indeksu sztywności, ale jak dla mnie jest on odpowiedni (zwykle jeżdżę w butach z indeksem 6-7). Bardzo fajnie działa wentylacja i faktycznie po jeździe w temperaturze powyżej 20 stopni moje stopy nie czują się, jak po maratonie na rozżarzonych węglach. Wprawdzie nie wiem jeszcze, jak buty sprawdzą się w chłodniejsze dni, ale na to przyjdzie mi trochę poczekać.

Ciekawa byłam również, jak w praktyce sprawdzi się pokrętło Atop. Zdarza mi się bowiem w trakcie jazdy regulować napięcie linki, ale pokrętło jest na tyle duże, że można to zrobić bez zatrzymywania. Co więcej, ten system nawet lepiej mi podchodzi w przypadku rozpinania buta. Po naprawdę długiej jeździe i totalnym zmęczeniu rąk, rozpięcie butów poprzez odciągnięcie pokrętła na zewnątrz jest dla mnie czasami nie lada wyzwaniem. W przypadku pokrętła Atop nie stanowi to żadnego problemu, wystarczy je przekręcić w przeciwnym kierunku, niż podczas napinania linek.

Jedyne, do czego można się trochę przyczepić to cienki język. Jako, że mam tendencję do mrowienia w palcach podczas długich jazd, zwykle wybieram buty z grubszym językiem, by złagodzić nacisk linek na śródstopie. W tym modelu język jest stosunkowo cienki, ale z kolei dobry rozstaw klamer, przez które przebiegają linki sprawia, że nacisk nie jest aż tak odczuwalny. W rezultacie nawet podczas kilkugodzinnych jazd miałam poczucie, że to ja, a nie stado mrówek kontroluje moje stopy. 😉

S2021E017 Asset 04
S2021E017 Asset 05
S2021E017 Asset 08

Podsumowanie

Buty XLC CB R09 to bardzo przyjemne szosówki. Oprócz tego, że wyglądają, to jeszcze leżą. W sensie na stopie leżą, jak ulał. A jeszcze jak się je wepnie w pedały i nieco zakręci to naprawdę robią robotę. Lekkie, przewiewne, wygodne buty, które moim zdaniem, na bazie dotychczas poczynionych testów sprawdzą się do jazdy na dłuższych dystansach podczas letnich przejażdżek. Do tego dochodzi jeszcze jedna spora zaleta - ich cena, która nie przekraczając 400 zł powinna skusić nie jednego amatora kolarstwa.

Artykuł powstał we współpracy ze sklepem rowerowym rowertour.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.